cytaty nowego testamentu ktore zmieniły świat

Czasami słyszy się, że gdyby Kościół bardziej przestrzegał nauk Nowego Testamentu, nie spadałaby na niego tak ostra krytyka. Jest to oczywiście dobra rada, bo pójście za NT nikomu zaszkodzić nie może, jednak krytyka Kościoła wychodzi z polityki i biznesu, a dla tychże grup podążanie za Chrystusem jest raczej powodem do nienawiści, niż rozwiązaniem. W poniższym tekście chcę pokazać, że nauki Nowego Testamentu były i są stosowane na niewyobrażalną skalę oraz opowiem pokrótce, jak zmieniły one świat. Artykuł jest wstępem do szerszej serii poświęconej historycznym dowodom „skuteczności” nauk Nowego Testamentu, a więc i dowodem Prawdy w nim zawartej, bo „po owocach ich poznacie”. Poznajmy więc.

Uprzedzam, że nie jest to tekst teologiczny. Moim celem jest przedstawienie tego, jak wiara w nauki Nowego Testamentu pozwoliła nawrócić i zbudować Europę oraz wskazanie pewnych przyczyn, dla których średniowieczna cywilizacja łacińska tak skutecznie i na długo prześcignęła m.in. cywilizację muzułmańską, z którą toczyła ostrą “konkurencję”.

Zobaczmy więc, jakie fragmenty Nowego Testamentu zmieniły historię świata dzięki wprowadzeniu ich w życie.
 

1. Współpraca władz świeckich i duchownych zamiast totalitaryzmu

Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?» Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga». Gdy to usłyszeli, zmieszali się i zostawiwszy Go, odeszli.[Mt 22, 15-22]

Czy wiedziałeś, że katolicyzm jest jedyną religią, która od zawsze (z niechlubnymi, lecz pojedynczymi wyjątkami) uznawała podział kompetencji i jurysdykcji władzy świeckiej i duchownej? Zasada ta nie jest obecna ani w judaizmie (rabinizm), ani w islamie (mułłowie, imamowie), ani w prawosławiu (pop podległy władzy), ani w protestantyzmie, który był przecież pierwszym odłamem chrześcijaństwa wkładającym władzę absolutną (religijną i świecką) w ręce władcy państwa. Tylko Kościół rzymskokatolicki sterowany jest w dużej mierze z Watykanu, którego decyzje respektowane są (a przynajmniej brane pod uwagę) w każdym kraju do którego dotarł katolicyzm.
 

Jak to zmieniło świat:

Gdy król nie jest biskupem, nie udziela rozgrzeszenia i nie manipuluje ludźmi strasząc karą religijną za nieposłuszeństwo władzy. Katolicyzm nakłada na wiernych obowiązek przestrzegania nauk Chrystusa i Kościoła, a w przypadku gdy władza sprzeciwia się tym naukom, obywatel-katolik ma prawo do interwencji (Katechizm mówi o tym w rozdziale dot. społeczeństwa). Gdy takowa interwencja jest potrzebna, poddany może szukać ochrony u biskupa, co np. na ziemiach polskich, wbrew propagandowej opinii działo się od samego początku, bo od XI wieku. A to dlatego, że w imię zasady podziału kompetencji władz, biskup nie jest podległy władcy w sprawach moralności i wiary.

Aż do XVI wieku pozwalało to skutecznie kontrolować totalitarne zapędy władców (vide św Stanisław i nauczka dziejowa Bolesława Śmiałego), a jak wiemy także z własnej historii, z duchowym autorytetem i “zasobami ludzkimi” Kościoła musieli się liczyć nawet najgorsi przeciwnicy, jak Stalin, czy Hitler. Z całą sympatią dla prawosławia trzeba powiedzieć, że ta jedna zasada doprowadziła w czasach komunizmu niemal do całkowitego upadku cerkwii rosyjskiej, ponieważ teologicznie i praktycznie nie było możliwe pogodzenie wiary w Chrystusa z podległością komunistycznemu reżimowi.

 

2. Przykazanie miłości bezwzględnej

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał , wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy [Mt 22,34-40]

Sztandarowym nakazem, który dominuje w NT i nauce Kościoła jest przykazanie miłości, zgodnie z którym każdego człowieka mamy miłować tak, jak siebie. Ta ekstremalna forma miłosierdzia stanowi ewenement na skalę światową i historyczną, bowiem żadna inna społeczność, ani religia nie wytworzyła nigdy systemu moralności opartego o szacunek i postawę miłości niezależnej od stosunków z daną osobą. Innymi słowy, do czasów Chrystusa każda moralność stworzona przez człowieka zezwalała na traktowanie innych gorzej (a przynajmniej inaczej), niż współplemieńców.
 

Jak to zmieniło świat:

Przykazanie miłości zmieniło tyle, że trudno nawet zacząć to opisywać. Przykłady można znajdywać w całej historii KRK. Jeszcze w czasach prześladowań rzymskich Kościół zajmował się ofiarami epidemii, tak że poganie nie mogli zrozumieć, kto normalny pomaga nieswoim i jeszcze ryzykuje życie(1). Ten heroizm stał się głównym powodem nawracania setek pogan widzących Kościół w akcji.

Miłość do wszystkich “po równo” spowodowała, że Kościół praktycznie “wynalazł” ideę działalności charytatywnej i szpitali(2). W średniowieczu zakonnicy dzierżawili chłopom ziemie zapisane dla klasztorów za minimalne opłaty, nadwyżki rolne z własnej pracy składowali by wydawać je na zimę i w razie klęski nieurodzaju. Jednym z najpiękniejszych przykładów tej bezwzględnej postawy miłości jest idea Zakonu Szpitalników, którzy podczas Krucjat tworzyli wielkie placówki opieki nad żydami i muzułmanami(3). Na naszym polskim podwórku powszechną praktyką było ratowanie i ukrywanie żydów podczas okupacji niemieckiej w czasach II WŚ.

Jeśli chcesz zobaczyć więcej przykładów wpływu Przykazania Miłości na nasz świat, przeczytaj artykuł: “Niewyobrażalna działalność charytatywna Kościoła katolickiego”

 

3. Brak tolerancji dla nieusprawiedliwionego lenistwa

Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je! 11 Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. 12 Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli. 13 Wy zaś, bracia, nie zniechęcajcie się w czynieniu dobrze! 14 Jeżeli ktoś nie posłucha słów naszego listu, tego sobie zaznaczcie i nie obcujcie z nim, aby się zawstydził. 15 A nie uważajcie go za nieprzyjaciela, lecz jak brata go napominajcie! [Tes 3,10-15]

Etos pracy, który za mechanizm tworzący kulturę i cywilizację słusznie uważa popularny ostatnio Krzysztof Karoń, niewątpliwie jest priorytetowym elementem “ziemskiej” części nauki Kościoła. Nowy Testament kładzie duży nacisk na uczciwość i jakość pracy ludzkiej i pokazuje nam, w jaki sposób powinniśmy podchodzić do niej oraz do zarobków (przyp. o winnicy i o talentach). Święty Paweł jednak określił sprawę najbardziej konkretnie – lenistwo jest grzechem i nie zasługuje na darmowe benefity. Tutaj z resztą widzimy też, że nie jest możliwe bycie katolikiem oraz socjalistą jednocześnie.
 

Jak to zmieniło świat:

Zakony benedyktynów, czy cystersów przez całe wieki żyją z pracy własnych rąk. Od czasów św Benedykta jego współbracia budowali swoje klasztory, pod które przecież musieli najpierw przygotowywać miejsce w zalesionym odosobnieniu. (4)

Niesłychanie istotnym, choć niestety w ogromnej mierze porzuconym i nierespektowanym zakazem Kościoła, który się z tym wiąże jest zakaz lichwy, czyli pobierania nieuczciwie wysokich odsetek za pożyczane pieniądze. Jak twierdzi teolog i znawca średniowiecza, dr Jan Przybył, w wiekach średnich 5-10% odsetek był już na granicy lichwy, a człowiek udzielający drogich pożyczek – wzgardzony i nie darzony zaufaniem. Dzięki zakazowi generowania pieniędzy bez pracy umysłowej bądź fizycznej, udawało się przez prawie XIV wieków utrzymywać systemy finansowe z dala od zagrożenia lichwą i tzw. pieniądzem magicznym, czyli kreowanym na życzenie, jak ma to miejsce obecnie.

 

4. Życie dla Królestwa Bożego niezależnie od środków materialnych

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i co macie pić; ani o swoje ciało, czym macie je przyodziewać… Przypatrzcie się ptakom w powietrzu; nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów; a Ojciec wasz niebieski żywi je. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? [Mt 6, 25-26]

Na ten cytat zwrócił moją uwagę Thomas E. Woods, autor książki “Jak Kościół katolicki zbudował zachodnią cywilizację”. W swoim wspaniałym opracowaniu twierdził on, iż to właśnie troska o Królestwo Boże i wypełnianie Jego nakazów bardziej niż wszystko inne przyczyniły się do ogromu dobrodziejstw, jakie Kościół z siebie wypuścił. Bo przecież nikt o zdrowych zmysłach, kto nie wierzy w nadludzki sens i cel ubóstwa, tytanicznej pracy i poświęcenia dla innych nie skaże sam siebie na “dożywocie” w celi, habicie, celibacie i posłuszeństwie przełożonym. A to właśnie tacy ludzie, którzy potrafią całe życie pracować praktycznie za darmo, tworzyli najwięcej, bo nie generowali kosztów.
 

Jak to zmieniło świat

Z czysto świeckiego i racjonalnego punktu widzenia, idea zakonów aktywnych i pracujących na własne (i nie tylko) utrzymanie była, jest i będzie generatorem wartości dodanej. Nawet dziś, mimo że przecież zakonnicy nie wyruszają codziennie do lasów, by wycinać drewno z miejsc przeznaczonych na budowę klasztoru, prowadzą działalność dobroczynną, naukową, organizują wykłady i oczywiście wspierają swoich parafian.

Mówiąc bardziej po naszemu, dzięki ślubom ubóstwa i posłuszeństwa, zakonnicy od czasów Benedykta i dzięki jego zasadzie “ora et labora” za wikt i opierunek uprawiali ogromne połacie ziemi, przetwarzali surowce, tworzyli narzędzia i technologie, prowadzili szpitale, domy dziecka i różnego rodzaju schroniska, a także budowali szkolnictwo podstawowe oraz wyższe w całej Europie. Jest to praca, za którą specjaliści zawodowi żądali zawsze dużych wynagrodzeń, a którą zakonnicy wykonywali de facto za darmo (jedzenie, habit i cela do spania)(5). Z ziemskiego punktu widzenia oznacza to więc, że klasztory generowały niewyobrażalną stopę zwrotu z inwestycji, jaką było ich tworzenie i utrzymanie.

 

5. Racjonalizm i ciekawość świata

Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! [Tes 5,21]

Uzupełnienie ze Starego Testamentu:

Nie było trudne dla ręki Twej wszechmocnej – co i świat stworzyła z bezładnej materii – nasłać na nich liczne niedźwiedzie, lwy nieustraszone lub nowo stworzone nieznane drapieżne bestie, czy to ziejące ognistym oddechem, czy z pomrukiem dyszące dymem, czy straszne iskry miotające z oczu, których nie tylko cios mógłby ich zetrzeć, ale i zgubić sam przerażający ich widok. A i bez tego paść mogli od jednego podmuchu, pomstą ścigani i zmieceni tchnieniem Twej mocy, aleś Ty wszystko urządził według miary i liczby, i wagi! [Mdr 11, 17-20]

Księga Madrości, siłą rzeczy istniejąca przed Nowym Testamentem pokazuje nam racjonalność świata. Jak widzimy, Bóg z definicji może uczynić wszystko ze wszystkim, ale po co, skoro przygotował racjonalny świat działający według określonych reguł? Jest to także powód, dla którego takie rzeczy, jak przejście przez Morze Czerwone, plagi egipskie, czy wiele innych sytuacji opisanych w Biblii ma (i mieć powinno) zarówno wyjaśnienie cudowne jak i czysto racjonalne (tutaj odsyłam do 1 tomu „Historii chrześcijaństwa” W.H. Carrola). Dzięki tej racjonalności nie mamy tak oczywistych „starć” z nauką, jak np. islam, zgodnie z którym odkrywanie Allacha, prawdy, czy badanie świata jest praktycznie zablokowane ze względu na możliwość popadnięcia w herezję.

List do Tesaloniczan stanowi oczywiste wezwanie do rozwoju intelektualnego i poznawania rzeczywistości. Niestety, wielu krytyków jakimś dziwnym trafem pomija konsekwencje przyjęcia postawy racjonalnej płynącej ze Starego i Nowego Testamentu ukazywane nam przez setki naukowych opracowań nt historii średniowiecznej nauki. Poświęćmy więc minutę na szybkie spojrzenie w karty książki Edwarda Granta (historyk nauki średniowiecznej) o nie pozostawiającym wątpliwości tytule “Średniowieczne podstawy nauki nowożytnej”. Po krótkiej lekturze okazuje się, że Kościół nie tylko badał i rozwijał nauki starożytne, ale nade wszystko wkomponowywał ich odkrycia w swe nauczanie, życie codzienne i przechodził z nich w nowe gałęzie wiedzy.
 

Jak to zmieniło świat

Zakonnicy byli de facto pierwszymi historykami, bo to do nich należało opisywanie wydarzeń z okolicy ich klasztorów. Z narzuconego benedyktom obowiązku czytania i robienia notatek powstawały programy studiów, a dzięki utworzeniu przez Kościół uniwersytetu także i scholastycyzm, z którego bezpośrednio wyrasta nauka nowożytna. (6) Brak wiedzy w tym temacie pokazuje też fakt, że krytykuje się KRK za mityczne prześladowanie nauki, natomiast nie mówi o tym, iż to właśnie Luter i Kalwin oraz ich następcy najbardziej nienawidzili naukowców, także tych najwyższej klasy – Arystotelesa, czy Kopernika. W końcu to dla nich, a nie dla Kościoła rozum jest k….ą diabelską. (7) Fakty pozostają jednak takie, że Kopernik był niezwykle szanowany przez papiestwo (korzystano z jego ekspertyzy podczas zmian w kalendarzu), Galileusz dostał reprymendę za modyfikowanie Biblii i obrazę papieża, a współcześni badacze twierdzą, że niewiele jest tak naprawdę instytucji, które wydałyby na rozwój nauki tak ogromne sumy, jak właśnie Kościół katolicki.

Nawet niechętni wobec Kościoła nie są w stanie obalić faktu, iż wielu naukowców było katolickimi duchownymi, a często zakonnikami. Słynne są nazwiska takie, jak Mendel (prekursor genetyki), czy Ockham, jednak zapewne nie słyszałeś, że(8):

  • ks. Nicholas Steno uważany jest za ojca geologii;
  • o. Atanazjusz Kircher położył podwaliny pod egiptologię;
  • o. Giambattista Riccioli jako pierwszy dokonał pomiaru przyspieszenia wolno spadającego ciała;
  • rozwój współczesnej teorii atomowej przypisuje się często o. Rogerowi Boskovicowi;
  • sejsmologia uzyskała miano “nauki jezuitów” z powodu popularności tej nauki wśród jezuitów oraz oczywiście z powodu ich osiągnięć w jej zakresie;

Przykładów w źródłach znajdziesz dziesiątki, a to i tak tylko wybrane i najczęściej przytaczane. Zainteresowanych tematem katolickich naukowców odsyłam też do zestawień niektórych z nich wraz z opisem ich dokonań:

Katoliccy duchowni i naukowcy

Katoliccy naukowcy (nie koniecznie duchowni)
 

Podsumowanie

To oczywiście tylko wstęp i zalążek większej serii pokazującej, jak Pismo Święte zmieniło za sprawą wiernych historię naszego świata. Oprócz powyższych pięciu cytatów, w Nowym Testamencie znajdują się setki nakazów i zakazów, których respektowanie dało pożyteczne efekty. Będę starał się opisywać je na bieżąco, jeśli seria spodoba się czytelnikom.

 
 
Przypisy:
1 – „Jak Kościół katolicki zbudował zachodnią cywilizację” T.E. Woods str. 181
2 – jw str. 183
3 – „Chwała Krucjat” Steve Weidenkopf str. 98
4 – „Jak Kościół katolicki zbudował zachodnią cywilizację” T.E. Woods str. 36
5 – jw str. 38
6 – „Kształtowanie średniowiecza” R.W. Southern str. 208-234
7 – Luter na Wikiquote
8 – „Jak Kościół katolicki zbudował zachodnią cywilizację” T.E. Woods str. 103 – 124

Share: