Tematyka wolnomularstwa interesuje wiele osób, choć niestety w internetowych dyskusjach trudno doszukać się przepływu jakiejś faktycznej wiedzy na ten temat poza wymysłami pseudoblogerów i trolli, którym na rękę jest oskarżanie wszystkiego i wszystkich o związki z masonerią.

Podchodząc do tematu racjonalnie trzeba jednak wiedzieć, że mimo niemożności zweryfikowania czy potwierdzenia teorii spiskowych na temat masonów, mamy na ich temat bardzo mocne pouczenia z samego Kościoła i od samych papieży. Bardzo mocne, bo wiążące się bezpośrednio z ekskomuniką, której zdjąć nie może nikt poza najwyższymi urzędnikami Kościoła.

Wpis ten uznaję za szczególnie ważny i potrzebny, ponieważ w czasie tak postępującej ateizacji społeczeństwa rośnie zainteresowanie przystąpieniem do lóż masońskich. Z kolei sami masoni twierdzą, że katolicy również mogą do nich przystępować, jako że loże z zasady składają się z ludzi różnych wyznań i poglądów, a rozmowy o polityce i religii są tam zabronione. Nie jest jednak tak różowo…

Wpis powstał na podstawie książki, którą niedawno objąłem patronatem – „Masoneria. Zaciskanie pętli” dr Krajskiego to zbiór wiedzy na temat wolnomularstwa z punktu widzenia nauczania Kościoła katolickiego, a także podróż po historii masonerii, prezentacja niektórych ich „dokonań”, satanistycznych inspiracji, analiz ideologii i innych. Możesz ją obejrzeć klikając na obrazek:

 

W czym dokładnie jest problem i skąd sprzeciw Kościoła

Nawet, jeśli odstawimy na bok doniesienia o działalności masonów na najwyższych szczeblach władzy, finansjery i mediów, ocena tej organizacji w świetle nauczania Kościoła pozostaje negatywna i nie może być inaczej. Podstawową kwestią jest tutaj filozoficzne i duchowe podejście do życia, które zakłada wykorzystywanie i łączenie elementów wielu różnych idei, filozofii i religii w służbie człowiekowi. Jest to więc całkowite odwrócenie kierunku praktyk duchowych względem tego, czego naucza Kościół. Duchowość używana jest dla własnych celów człowieka, zamiast być ofiarowaną przez człowieka Bogu, jako sposób połączenia z nim i życia zgodnie z jego wolą.

Drugim najważniejszym problemem natury duchowej, jaki dotyczy masonerii to całkowity relatywizm i dowolność poglądów. Oznacza to, że masoneria teoretycznie akceptuje poglądy każdego, jednak z zastrzeżeniem typowym dla organizacji podstępnie lewicowych – odcina się od “fanatyzmu”, który rozumie oczywiście jako przekonanie o słuszności własnych poglądów. Innymi słowy, nie ma znaczenia prawda, od której ważniejsza jest dowolność światopoglądowa i “prawo” do niej niezależnie, a nawet wbrew faktom. Jak zobaczymy w kolejnym podrozdziale, poza wszelkimi matactwami i działalnością przestępczą ta właśnie dowolność stoi w całkowitej sprzeczności z konkretnym i opartym o poszukiwania jednej, ale prawdziwej oceny rzeczywistości. A więc także z nauczaniem Kościoła.

Przejdźmy więc do części właściwej i dowiedzmy się, czego o masonerii naucza Kościół.
 

Co mówią dokumenty Kościoła? Nie ma żadnych wątpliwości

W książce “Masoneria. Zaciskanie pętli” dr Krajskiego na “pierwszy ogień” idzie konstytucja In Eminenti Klemensa XII z 1738 roku. Jak widać, powstała ona już 21 lat po oficjalnej dacie ujawnienia się wolnomularstwa, a więc efekty jego działalności musiały dać się mocno we znaki. Dokładny fragment:

„Aby zamknąć bardzo szeroką drogę, jaka przez to mogłaby się otworzyć dla nieprawości popełnianych bezkarnie, i dla innych znanych Nam powodów słusznych i rozsądnych, idąc za radą wielu naszych Czcigodnych Braci Kardynałów świętego Kościoła Rzymskokatolickiego i za naszym własnym porywem, z upewnionego przekonania, po dojrzałym namyśle i mocą naszej pełnej władzy apostolskiej, postanowiliśmy i zawyrokowaliśmy potępić oraz objąć zakazem wymienione stowarzyszenia, zgromadzenia, zebrania kół i tajnych związków zwanych masonerią lub znanych pod inną nazwą, tak jak potępiamy je i zakazujemy ich Naszym niniejszym zarządzeniem obowiązującym na zawsze. (…) I nakazujemy im [wiernym – red.] stanowczo powstrzymać się całkowicie od wszelkiego udziału w tych stowarzyszeniach, zgromadzeniach, zebraniach, kołach lub tajnych związkach, a to pod karą ekskomuniki, którą ściągnęliby na siebie wszyscy popełniający wyżej wymienione czyny przez sam fakt (ipso facto) i bez żadnych innych dochodzeń, od której to ekskomuniki nikt nie może dostąpić łaski rozgrzeszenia, jak tylko przez Nas lub przez aktualnie sprawującego rządy Biskupa Rzymu, chyba że w niebezpieczeństwie życia (in articulo mortis)”.
(Klemens XII, konstytucja In Eminenti, 1738)

W roku 1821 papież Pius VII wydał kolejną konstytucję o nazwie Ecclesiam a Jesu Christo, w której potwierdził niezgodność ideologii masońskich z nauczaniem Kościoła i brak możliwości pogodzenia jednego z drugim:

„Postulując religijną obojętność, która jest ze wszystkiego najbardziej szkodliwa; przyznają każdemu człowiekowi pełną wolność wymyślenia sobie własnej religii skrojonej według własnych pojęć i skłonności; swobodę do profanowania i hańbienia Męki Naszego Zbawiciela w ich wstrętnych ceremoniach; gardzenia Sakramentami Kościoła, które w potworny, świętokradzki sposób zastępują sakramentami swego własnego pomysłu i czynią pośmiewisko z Tajemnic Religii katolickiej. I wreszcie, powodowani szczególną nienawiścią do Stolicy Apostolskiej ze względu na prymat tego urzędu, knują masoni najbardziej przewrotne i godne potępienia spiski, po to by ją obalić”.
(Pius VII, konstytucja Ecclesiam a Jesu Christo, 1821)

Na szczególną uwagę nie tylko katolików, ale wszystkich zainteresowanych życiem społecznym zasługuje fakt, iż jednym z najważniejszych celów masonerii zawsze było zwycięstwo polityczne. Historia przewrotów dokonywanych przez wolnomularzy burzy mit “towarzystwa filozoficznego”, co znajduje potwierdzenie w kolejnym dokumencie Kościoła o nazwie Quo Graviora Leona XII:

„Ośmielili się publikować pisma na temat religii i spraw państwowych, ujawniając swoją pogardę dla autorytetu, nienawiść dla władzy zwierzchniej, atakując boskość Jezusa Chrystusa i samo istnienie Boga: Otwarcie chełpią się swym materializmem, jak również swymi kodeksami i statutami, które objaśniają ich plany i zamierzenia obalenia prawowitych głów państw i zupełnego zniszczenia Kościoła”.
(Leon XII, konstytucja Quo graviora, 1825)

Także Leon XIII, papież odpowiedzalny za przełomową w dziejach świata encyklikę “Rerum novarum” i zapobieżenie zwycięstwu marksizmu w ówczesnych Niemczech nie pozostawia złudzeń co do celów i sposobu działania masonerii:

„Zdaje się, że zwolennicy Złego zmawiają się między sobą, i wszyscy do jak najgwałtowniejszej napaści się sposobią pod przewodem i przy pomocy owego daleko rozgałęzionego i silnie zorganizowanego stowarzyszenia Masonów czyli wolnomularzy. Nie tając się już bowiem bynajmniej z zamiarami swoimi, zuchwale miotają się przeciwko majestatowi Bożemu; jawnie i otwarcie dążą do zburzenia Kościoła, i to w tym celu, aby ludy chrześcijańskie do szczętu obedrzeć z dobrodziejstw wysłużonych przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Zagrożeni takim nieszczęściem, powodowani miłością musimy często wzdychać i wołać do Boga”.
(Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)

Czytając dalszy ciąg, koniecznie należy zwrócić uwagę na wątek planowej demoralizacji ludzkości przez masonerię, która zadzwiająco wiąże się z metodami i celami neomarksizmu, czyli współczesnej lewicy:

„Znaleźli się w masonerii tacy, którzy wystąpili z propozycją, iż należy systemowo dążyć do tego, aby najszersze warstwy przepoić rozwiązłością bez żadnych hamulców, gdyż wtedy będą je mieli całkowicie w swych rękach, jako narzędzie do wykonania swych najzuchwalszych zamysłów. W odniesieniu do społeczności rodzinnej, oto do czego sprowadza się program naturalistów: Małżeństwo jest pewnym rodzajem umowy i może być prawnie rozwiązane na żądanie tę umowę zawierających. Władze publiczne mają prawo wyrokowania w sprawach małżeńskich. W wychowaniu dzieci, gdy chodzi o religię, nie należy im narzucać żadnych określonych poglądów, ani niczego zalecać. To sprawa każdego z nich, gdy dorosną, wybrać to, co im się będzie bardziej podobało”.
(Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)

Surowe i jednoznaczne potępienie masonerii znajduje się także w samym Kodeksie Prawa Kanonicznego, gdzie czytamy:

„Kto się zapisuje do sekty masońskiej lub stowarzyszeń działających przeciwko Kościołowi, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej”.
(Kodeks prawa kanonicznego z roku 1917, promulgowany przez Benedykta XV)

 

Kłamstwo o zmianie stosunku do masonerii po Soborze Watykańskim II

Jako, że tekst ten traktuję jako ostrzeżenie dla tych, którzy chcieliby próbować połączyć wiarę katolicką z przynależnością do loży masońskiej, najważniejszym prawdopodobnie akapitem będzie właśnie ten.

Przewrotnym argumentem za tym, że rzekomo dołączenie katolików do masonerii nie jest niczym sprzecznym z Kościołem ma być twierdzenie, że Kościół otworzył się na świat po ostatnim Soborze i “dojrzał” do otwarcia na masonerię. Fakt, otwarcie to ma tragiczne skutki, jednak jeszcze nie aż tak tragiczne – przystąpienie do masonerii nadal jest dla katolika niedopuszczalne.

Potwierdza to dokument z 1983 roku zatwierdzony przez samego św. Jana Pawłą II, który mówi bez owijania w bawełnę:

„Pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawsze były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana. Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”.
(Deklaracja o Stowarzyszeniach Masońskich podpisana w roku 1983 przez późniejszego papieża Benedykta XVI, a ówczesnego prefekta Świętej Kongregacji Nauki Wiary, Josepha kard. Ratzingera. Deklarację zatwierdził papież Jan Paweł II)

 

Podsumowanie

Wizerunek masonerii jako organizacji filozoficznej, czy dobroczynnej jest fasadą, za którą kryją się matactwa, nienawiść do Kościoła i szkodliwe ideologie. Organizacja, która przykłada rękę do wywoływania tragedii dziejowych typu Rewolucji Francuskiej i Bolszewickiej, otwarcie promuje degenerację moralną, seksualizację dzieci i wspiera najazd armii imigrantów do Europy i wszelkimi siłami walczy z Kościołem nie może być czymś wartościowym dla człowieka chcącego dobra i sprawiedliwości.

Ostatecznie, należy zapytać – gdyby masoneria służyła dobru, jaki byłby sens wypisywania tylu dokumentów najwyższej wagi i nakładania na członków najwyższej kary, jaką może otrzymać na tej ziemi katolik?

Share: